luksusowe domy do kupienia w krakowie

Luksus sprzedaje się na pniu

9 mln złotych za 250-metrowy apartament, 6 mln zł za 170 m2. To najnowsze cenowe rekordy z krakowskiego rynku nieruchomości. Za metr luksusu pod Wawelem płaci się już 36 tysięcy złotych. Ceny ekskluzywnych apartamentów i domów sięgają niebotycznych poziomów, a perspektywy są bardzo obiecujące.

Czasy spektakularnych wzrostów cen nieruchomości z lat 2004 – 2006 raczej bezpowrotnie minęły, jednak od kilku lat powoli, acz systematycznie pną się w górę. Jak długo jeszcze? Specjaliści są raczej zgodni: przecena na razie nam nie grozi. – W dużych miastach, atrakcyjnych do życia będzie drożej. Zarabiamy coraz więcej, z drugiej strony coraz mniej ziemi jest do zabudowy, rosną za to koszty materiałów – mówi ekspert nieruchomości Adam Nowodworski. – Szacuje się, że w ciągu roku za mieszkania zapłacimy średnio 5 procent więcej – ocenia. Wzrosty w dużych aglomeracjach typu Kraków, Gdańsk, Warszawa napędza też dynamicznie rosnący rynek mieszkań na wynajem.

Luksus niejedno ma imię

Poza tymi dywagacjami – będzie taniej, będzie drożej – zdaje się być rynek mieszkań i apartamentów z wyższej półki. – To stosunkowo nowy dynamicznie rozwijający się segment rynku – opowiada Nowodworski. Definicji luksusu nie ma, pewnym wyznacznikiem jest cena, np. powyżej 15-17 tys. za m2 lub ogólna wartość nieruchomości – powyżej 1 mln zł. Ale nie tylko. – Klienci szukają małych, ekskluzywnych inwestycji w wyjątkowych lokalizacjach blisko terenów zielonych, wypoczynkowych, ale też dobrze skomunikowanych z centrum lub w jego obrębie. Ważny jest metraż, ochrona w budynku, prywatne windy, duże garaże, dodatkowe funkcje rekreacyjne dla mieszkańców jak SPA, basen, siłownia czy wysoki poziom prywatności w apartamentach – wylicza ekspert. Mile widziane i modne są nowoczesne instalacje oczyszczania powietrza, systemy inteligentnego domu, sauny, concierge, czy 24-godzinny room service, usługi pralnicze i sprzątanie. Te najbardziej luksusowe apartamenty oferowane są nawet za 40 tys. za metr kwadratowy. Zwykle kupowane są za gotówkę, nie ma więc znaczenia sytuacja na rynku kredytowym. W zależności od przyjętych definicji i kryteriów, KPMG szacuje wartość rynku nieruchomości luksusowych w Polsce od 1,3 mld zł do nawet 3,6 mld złotych.

Bogaty jak Polak

Kto to kupuje? Zamożni Polacy – ich liczba z roku na rok rośnie. Wg KPMG już dwa lata temu dobrze zarabiających Kowalskich było ponad milion, a tych bardzo bogatych, z pensją ponad 50 tys. zł miesięcznie brutto, ponad 50 tysięcy. To oni są motorem tego segmentu. – Ludzie bogaci najchętniej inwestują w nieruchomości. Wystarczy przejrzeć kolorowe czasopisma, by dowiedzieć się, gdzie i która gwiazda sceny, filmu czy sportu kupiła apartament – uważa Nowodworski. – To świetna lokata kapitału: na tym rynku się nie traci, a w perspektywie można całkiem sporo zyskać – dodaje. W Warszawie w ciągu kilkunastu miesięcy ceny ekskluzywnych nieruchomości wzrosły o ok. 20-25 procent, na stumetrowy apartament w kameralnym budynku trzeba wyłożyć dziś grubo ponad dwa miliony złotych. Dużo? W porównaniu do Londynu, Oslo, Paryża czy Kopenhagi ceny w Warszawie lub Krakowie i tak wciąż są bardzo atrakcyjne, by nie powiedzieć promocyjne.

Detal robi pieniądz

Lokali luksusowych najwięcej jest stolicy – np. Złota 44, Cosmopolitan, Parkowa 19 – jednak coraz więcej takich nieruchomości powstaje także w Krakowie (Angel Stradom, Park Club, Rezydencja Rakowicka), Wrocławiu (Ovo), czy Trójmieście (Deo Plaza, Waterlane Island, Blue Marlin i La Playa Palace). Najwięcej płaci się za ekskluzywne nieruchomości z rynku pierwotnego. W stolicy Małopolski, w inwestycji Angel Wawel, za ponad 600-metrowy apartament trzeba zapłacić 15 mln złotych, czyli nieco ponad 20 tys. za metr. O rekordy cenowe zresztą w Krakowie nietrudno. – Aktów notarialnych jeszcze nie podpisano, ale mogę już zdradzić, że nasi klienci są po umowie rezerwacyjnej – kupują dwa apartamenty w najgłośniejszej ostatnio inwestycji pod Wawelem, Angel Stradom, 250 m2 i 170 m2, za odpowiednio 9 i 6 mln złotych. Wychodzi ok.36 tys. za metr kwadratowy – ujawnia Adam Nowodworski z agencji nieruchomości Nowodworski Estates. Podobną kwotę trzeba wyłożyć za lokal w budynku Cosmopolitan w Warszawie – 160-metrowa nieruchomość kosztuje blisko 6 mln złotych.

Cenowe szczyty biją też perełki z rynku wtórnego; zwykle są to te położone w najstarszych częściach miasta (Starówka w Warszawie, Stare Miasto w Krakowie lub Gdańsku). To wyjątkowe nieruchomości, pieczołowicie odrestaurowane, z dbałością o każdy detal wzbogacone o wszystko to, co współczesny apartament mieć powinien – klimatyzację, inteligentne sterowanie, supernowoczesne AGD etc.). Taką nieruchomość sprzedano kilka miesięcy temu w Krakowie. Za 200-metrowy stylowy apartament w odrestaurowanej kamienicy nieopodal Plant pewien krakowski przedsiębiorca zapłacił 3 mln złotych. Świetnie sprzedają się też ekskluzywne nieruchomości w willowych dzielnicach miasta. W Krakowie za 1500-metrową (!) rezydencję na półtorahektarowej działce na Woli Justowskiej trzeba zapłacić 20 mln złotych. I można mówić o okazji, bo w tym przypadku to “tylko” nieco ponad 13 tys. za metr.

Cena luksusu wzrośnie

Rynek nieruchomości premium rozwija się bardzo dynamicznie i wg specjalistów, ten trend się utrzyma – czasem wbrew koniunkturze i sytuacji w gospodarce. Rządzi się swoimi prawami i ma swoją specyficzną klientelę. Wielkość sprzedaży trudno jednak precyzyjnie oszacować: wielkie pieniądze nie lubią rozgłosu, a nabywcy najdroższych nieruchomości chcą zachować szczegóły transakcji w maksymalnej poufności. – Im więcej zamożnych Polaków, tym większy będzie segment prestiżowych nieruchomości – przewiduje Nowodworski. Niektórzy fachowcy prognozują, że pod koniec następnej dekady w Warszawie metr luksusu będzie kosztował średnio 40 tys. zł, a stolica dogoni ceny nieruchomości w innych europejskich miastach – Kopenhagę za 1-2 lata, Berlin i Amsterdam za 3-5 lat, Monachium za 6-7 a Paryż i Londyn za 10-11 lat. – I wciąż będzie liczył się refleks oraz dobre informacje: najatrakcyjniejsze inwestycje sprzedają się i wciąż będą sprzedawać się na pniu – podsumowuje ekspert.

m.kijowski@nowodworskiestates.pl

   

Napisz komentarz