Pierwsze mieszkanie dla pary. Walentynkowy przewodnik przetrwania

Pierwsze mieszkanie dla pary. Walentynkowy przewodnik przetrwania

A więc nadszedł dla Was ten czas! Uniesieni walentynkowymi nastrojami, postanowiliście razem zamieszkać. Przecież i tak każdą wolną chwilę spędzacie razem, nie możecie bez siebie wytrzymać. Raz tydzień koczujecie w jednym mieszkaniu, raz w drugim. Rozumiecie już, że to zbędne koszty. Poza tym trudno rozeznać się w tym, gdzie które rzeczy zostawiliście, prawda? Wspólne mieszkanie rozwiąże wszystkie te problemy. Zresztą… co może pójść nie tak?

 

Absolutnie wszystko.

Wspólne mieszkanie: przed jakim wyzwaniem stoicie?

Ogłosiliście swoją decyzję znajomym. Ci starsi i bardziej doświadczeni patrzą na was jakoś tak dziwnie, zauważyliście? Wymuszone uśmiechy, unikanie kontaktu wzrokowego, nerwowe odruchy… Zarzekają się, że wam gratulują i życzą szczęścia. Czyżbyście jednak słyszeli ironię w słowie “powodzenia”?

Jeszcze nie wiecie tego, co oni już wiedzą. Tego, że wspólne mieszkanie powinno zostać zaadaptowane na odcinek “Szkoły przetrwania” Beara Gryllsa. Bo wy wcale się jeszcze nie znacie. Nie wiecie, że Wasza ukochana druga połówka skrywa drugie oblicze. Oblicze godne Teda Bundy’ego, Harley Quinn czy Hannibala Lectera. Od tej pory będziecie razem w najróżniejszych sytuacjach, niezależnie od nastrojów, samopoczucia i… własnych chęci. A więc zero sekretów, zero prywatności, zero możliwości ucieczki.

Czy to oznacza, że wspólne mieszkanie zniszczy Wasz związek?

Cóż, historia zna całą masę takich przypadków. Warto jednak potraktować wspólne mieszkanie jako próbę sił dla związku. Jeśli rzeczywiście jesteście dla siebie stworzeni, nic Wam nie zaszkodzi. Co więcej, przestrzegając pewnych zasad, jesteście w stanie zbuforować destrukcyjne aspekty mieszkania razem. Jak więc zacząć tę survivalową przygodę?

Bear Grylls Szkoła Przetrwania

Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać… finanse

Odważyć się na wspólne mieszkanie to jedno. Móc sobie na to w ogóle pozwolić to zupełnie co innego. Wiadomo, jak jest: oboje dopiero zaczęliście swoje ścieżki kariery, wydatków jest za dużo, żeby myśleć o oszczędzaniu, a mieszkania ciągle drożeją. Co robić?

Przestańcie się bać kredytu. W dzisiejszych czasach to często jedyna opcja, żeby dobrze zamieszkać. Jeśli szukacie nieruchomości dla dwojga, mamy dla Was dobrą wiadomość. Polskie prawo pozwala na zaciąganie kredytów hipotecznych przez osoby niespokrewnione i niebędące ze sobą w formalnych związkach. Możecie więc oboje zdeklarować się do spłacania długu po połowie. To nie wszystko zazwyczaj w takich przypadkach zdolność kredytowa, wyliczana przez bank, okazuje się znacznie wyższa niż w przypadku samodzielnych pożyczek. Fakt ten w połączeniu z Waszym młodym wiekiem sprawia, że powinniście bez problemu dostać kredyt na własne mieszkanie. Pamiętajcie też o możliwości skorzystania z pośrednictwa Nowodworski Estates, które obejmuje między innymi właśnie pomoc w finansowaniu nieruchomości.

Żeby mieć jednak pewność, że nikt nie odmówi Wam pożyczki, zadbajcie o pozytywną historię kredytową. Pilnujcie terminowego spłacania wszelkich rat, pozamykajcie dotychczasowe zobowiązania i uzbrójcie się cierpliwość w pracy. Dopóki nie dostaniecie do ręki aktu własności mieszkania, będziecie musieli z Waszym szefem potulnie wytrzymywać…

Hamulcem przy składaniu wniosków kredytowych często okazuje się konieczność wniesienia wkładu własnego. Powinien on wynosić przynajmniej 20% wartości nieruchomości. W Waszym przypadku może się okazać problematyczny. Co wtedy? Najlepiej przełknąć dumę i odezwać się do rodziców. Mogą pożyczyć Wam pieniądze albo zgodzić się, aby hipoteka na ich nieruchomość (pod warunkiem, że sama nie jest obciążona kredytem) stanowiła Wasz wkład własny.

Obawiacie się, że Wasz związek nie przetrwa i zostaniecie sami z kredytem? Pożyczając pieniądze, zostajecie zobligowani do spłaty długu po połowie, niezależnie od tego, czy nadal jesteście jak Bonnie i Clyde, czy wiedziecie już kolorowe żywoty singli na dwóch różnych kontynentach. W razie potrzeby zawsze możecie skorzystać z opcji rozdziału zarówno własności, jak i zobowiązań. Z niejednym takim przypadkiem banki się już mierzyły.

Hej, ale spójrzcie na pozytywy! Nic tak nie zacieśnia relacji międzyludzkich jak wspólne zobowiązania majątkowe.

Pieniądze na mieszkanie

Blisko pubu czy przedszkola – gdzie kupić mieszkanie dla pary?

Pierwszym dylematem, który przed Wami stoi, będzie decyzja dotycząca lokalizacji Waszych czterech kątów. To już nie wynajęta kawalerka, którą możecie zmienić wraz ze zmianą pracy. Jak wiadomo, z wielkimi pieniędzmi na mieszkanie wiąże się wielka odpowiedzialność. Jakimi kryteriami się kierować?

Idealne mieszkanie powinno być blisko pracy powie większość osób. To prawda: skoro już trzeba pracować, to lepiej mieć do firmy łatwy i wygodny dostęp. Super, moglibyście uznać to za pomocną wskazówkę, gdyby nie fakt, że pracujecie na dwóch różnych końcach miasta. Cóż pozostaje? Chyba wybrać lokalizację gdzieś pomiędzy. Dobrze się w sumie składa, bo akurat pada na centrum. Szkoda tylko, że ceny takie wysokie.

A co warto mieć w najbliższym sąsiedztwie? Sklep całodobowy powie on. Żłobek powie ona. Takie różnice w opinii biorą się oczywiście z odmiennych orientacji temporalnych. Jedna strona skupia się na praktycznych potrzebach dnia codziennego, druga wybiega myślami w przyszłość. Czy któraś z nich nie ma racji?

Odpowiedzią na ten dysonans mogą być samowystarczalne osiedla, jakie deweloperzy rozwijają dziś w nowoczesnych dzielnicach miast. W zamyśle mieszkańcom niczego nie powinno tam brakować – ani sklepów, ani punktów usługowych czy rozrywkowych. Wybierając lokalizację, zadbajcie o to, żebyście oboje mieli możliwość komfortowego spotykania się ze znajomymi. Gdy chwilę ze sobą pomieszkacie, przekonacie się, jak ważne jest życie towarzyskie. Nie chodzi o to, żeby dorównywało ono żywotom playboyów, ale żeby w ogóle istniało. Zmiana otoczenia raz na jakiś czas dobrze zrobi Waszej relacji.

Jak razem mieszkać, żeby przetrwać?

Największe znaczenie dla Waszego komfortu we wspólnym mieszkaniu będzie miała jego aranżacja. Lokal musi mieć odpowiedni rozmiar, przemyślany układ pomieszczeń i wszelkie niezbędne udogodnienia. Dopilnowanie tych kwestii powinno zabezpieczyć Wasz związek przed ryzykiem niepotrzebnych kłótni i awantur, więc pośrednio może nawet uratować Wam życie.

Jak duże powinno być mieszkanie dla pary? Raczej większe niż mniejsze. Wyobraź sobie dwa wściekłe tygrysy zamknięte w ciasnej klatce (porównanie zupełnie przypadkowe) pewnie nie wyniknie z tego nic dobrego, prawda? Jeśli jednak każdy z nich będzie mógł oddalić się w swój kąt, może nie dojdzie do masakry.

Kwestią istotniejszą nawet niż sam metraż jest liczba i rozkład pomieszczeń w lokalu. Nigdy, ale to nigdy nie dajcie się skusić wspólnemu mieszkaniu w kawalerce. Dwa pokoje to absolutne minimum, jeśli Wam życie miłe. Pomyślcie o jakiejkolwiek sprzeczce. On znowu do nocy tłukł w klawiaturę, wyzywając wirtualnych przeciwników. Ona znowu pomalowała lakierem do paznokci biurko, telewizor i pół kota. Powrzeszczeliście trochę, porzucaliście talerzami i co dalej? Wskazany byłby tradycyjny foch, który pozwoliłby Wam nieco ochłonąć. Tylko jak to zrobić, skoro oboje nadal jesteście w tym samym pokoju? Ani tu trzasnąć drzwiami, ani swobodnie popłakać, bo przecież nie zademonstrujecie przed sobą nawzajem własnej słabości. A na zewnątrz śnieg z deszczem napastuje świat, więc żadne z Was nie garnie się do otrzeźwiającego spaceru. Pachnie Wam to już scenami ze “Lśnienia”?

Dwa pokoje. Nigdy mniej.

Lśnienie Johnny z siekierą

Dwa oblicza ideału, czyli jak urządzić wspólne mieszkanie

To piękne, jak rozmaite pojęcia estetyki mogą mieć ludzie. Jesteśmy bardzo zróżnicowani, dzięki czemu nasz świat jest taki śliczny i bogaty… A teraz na serio ona chce urządzić salon na biało, on na czarno. Skończy się rozstaniem?

Urządzanie mieszkania to jak wszystko inne w związku sztuka kompromisu. Byłoby to wręcz niepokojące, jeśli to samo podobałoby się Wam obojgu. Jeżeli więc każde z Was poczuwa się do projektowania wspólnych wnętrz, spróbujcie się jakoś podzielić. Ona będzie potrzebowała swojego kącika z toaletką, on własnego centrum dowodzenia. Oznacza to, że oboje musicie zrezygnować z hegemonicznych zapędów Wasz pokój dzienny nie może stać się ani pełnoprawnym salonem piękności, ani jaskinią Batmana.

Z takich kompromisów mogą wyniknąć naprawdę ciekawe połączenia. Nie od dziś wiadomo przecież, że przeciwieństwa się przyciągają, a kontrastowe aranżacje cieszą oko. Co więcej, może zamiast roztrząsać między bielą i czernią, rozważcie szarości, beże albo ot, choćby seledyn. Bądźcie kreatywni! I wyrozumiali.

Ważne, aby każde z Was miało w mieszkaniu swoją własną przestrzeń. Może to być fotel w salonie albo biurko w sypialni. Chodzi o miejsce, gdzie odnajdziecie spokój, gdy będziecie chcieli pobyć sami. Niezależnie od wszelkich miłosnych wyznań każdy potrzebuje trochę czasu tylko dla siebie. Nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej.

Pierwsze wspólne mieszkanie nie powinno być ostatnim. Co dalej z nieruchomością?

Załóżmy, że wzięliście kredyt, znaleźliście atrakcyjne mieszkanie w uniwersalnej lokalizacji, urządziliście je w myśl zasady złotego środka, przyjemnie spędzaliście razem czas, doczekaliście się pociech… i zaczęło się robić ciasno. Czy to znaczy, że decyzja o kupnie nieruchomości była zła?

Nic takiego. To naturalna kolej rzeczy. Wyrośliście po prostu z Waszego pierwszego wspólnego mieszkania. Pora na kolejne. Tym razem weźmiecie pod uwagę zupełnie inne kryteria, a my do tego czasu postaramy się napisać na ten temat rzeczowy poradnik (serio, obiecujemy!). Pozostaje tylko jedno pytanie co zrobić z obecnym lokalem?

Opcji macie kilka. Każda z nich jest dla Was równie atrakcyjna. Posiadacie przecież dwupokojowe mieszkanie, które znajduje się w idealnej odległości od doskonałego pubu i renomowanego przedszkola, ma przyjemne dla oka seledynowe ściany i przesiąknięte jest samymi szczęśliwymi wspomnieniami. Zgłaszacie się więc do biura Nowodworski Estates, którego Agent znajduje dla Was najemców. Czynsz z tej nieruchomości pomaga Wam spłacać kredyt, jaki zaciągnęliście na swoje drugie mieszkanie.

Opcja druga choć jesteście sentymentalnie związani z Waszymi czterema kątami, potrzebujecie środków na to, by stawiać kolejne kroki w poważnym, dorosłym życiu. Prosicie więc Agenta Nowodworski Estates o pomoc w sprzedaży mieszkania. W parze, która przejmie od Was nieruchomość, widzicie siebie samych sprzed lat. W tym momencie sentyment przestaje być problemem, bo wiecie, że podejmujecie dobrą decyzję.

Opcja trzecia jest właściwie kontynuacją pierwszej. Po latach zarabiania na wynajmie mieszkania dostosowujecie je do akademickich potrzeb Waszego dziecka. Pociecha może więc komfortowo i bezpiecznie wyfrunąć z rodzinnego gniazdka…

Nieruchomości to naprawdę wdzięczne inwestycje.

Logika spłacanie kredytu czynszem za wynajem

Jesteście lekkoduchami? Najmujcie, zamiast kupować!

Nie każdy potrafi zaplanować sobie życie. Są i tacy, których przeraża wizja rutyny i wiecznego spłacania kredytu. Hołdują powiedzeniu carpe diem i wolą zostawiać sobie wszelkie furtki otwarte. Czujecie, że Wam ze sobą dobrze, ale realizm podpowiada, że nic nie może przecież wiecznie trwać? Wynajmijcie sobie mieszkanie, zamiast kupować je na własność.

W ofercie Nowodworski Estates znajdziecie całe mnóstwo nieruchomości na wynajem. Nie macie w tym przypadku co prawda możliwości zaaranżowania mieszkania zgodnie z własnymi zachciankami, ale przynajmniej nie pokłócicie się o to, na jaki kolor pomalować ściany, prawda?

Wspólne wynajmowanie mieszkania ma ten minus, że nie działają tu żadne przepisy prawne, które zmusiłyby Was do składania się na czynsz po połowie. Oznacza to konieczność wzajemnego zaufania. Życie pisze różne scenariusze, a Wy powinniście umieć zachować się profesjonalnie, gdy postanowi wyreżyserować jeden z tych najbardziej nieprzewidywalnych. Choćbyście mieli nie zamienić ze sobą ani słowa więcej, każde z Was jest odpowiedzialne za zobowiązania nie tylko swoje, ale też drugiej połówki.

Drake woli wynajmować niż brać kredyt na mieszkanie

Czy warto zamieszkać razem?

Ze wspólnym mieszkaniem jest jak z prowadzeniem własnego interesu: kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Życie weryfikuje tak biznesy, jak i związki, więc nie każdy okazuje się sukcesem. Jeśli jednak czujecie, że nastał ten czas, warto zrobić krok do przodu. Ze stania w miejscu nigdy nie wyniknie nic dobrego. Trudno przewidzieć, komu się uda, a komu nie. Jedni wiecznie żyją jak pies z kotem, ale nie wyobrażają sobie rozstania. Inni przez lata są jak król i królowa balu, a później jedna sprzeczka o przysłowiową nieopuszczoną klapę rujnuje całą relację.

Warto pamiętać, że to nie mieszkanie decyduje o powodzeniu lub niepowodzeniu związku. Decydujecie Wy sami.

PS. Mamy sezon walentynkowy, więc świętujemy to, co w związkach najpiękniejsze. Miłość kwitnie wokół nas! W Nowodworski Estates nie zapominamy jednak o singlach, którzy swój dzień obchodzą 15 lutego. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy… atrakcyjne oferty kawalerek!

Napisz komentarz